wtorek, 4 października 2016

Jesień

Tak po prostu, trzy zdjęcia tegoroczne, jedno z zeszłego roku. Żaden ze mnie fotograf, obawiam się, że komuś, kto się zna, oczy będą krwawić, ale chciałam Wam pokazać, jaką jestem szczęściarą. Często złoszczę się, że mieszkam na kynologicznej pustyni, a koszt treningu to nic w porównaniu z dojazdem - ale po drugiej stronie tego medalu mam poranki złocisto-mgielne. Jest dobrze.










6 komentarzy:

  1. Jak tam u Ciebie fantastycznie pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uroki małego miasta - wystarczy minąć tabliczkę z napisem "Łomża" i witamy w krainie łąk, lasów i nadrzecznych mgieł :D

      Usuń
  2. Ostatnie zdjęcie jest bardzo ładne, dobra kompozycja, równo horyzont, dużo miejsca po lewo i pies po prawo. Takie zdjęcie dobrze wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czysty przypadek, ja naprawdę nie mam pretensji do bycia fotografem, ot pstrykam (komórką, bo aparat został rozdeptany), co mi się podoba :D

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia, nostalgiczne i nastrojowe. No i Sheala - przepiękna, jakbym widziała moją Miśkę.

    OdpowiedzUsuń